Chciałam Wam bardzo podziękować za 500 odwiedzin! Dziękuję za komentarze i odwiedziny. Bardzo zachęcam do czytania
Batgirl
środa, 4 listopada 2015
wtorek, 3 listopada 2015
Ważne! Pilne! Żelazkowe!
Wiem, że jestem.nowa i nie za bardzo znam się na blogowaniu, ale chciałam się Was zapytać czemu nie komentujecie? Nie czytacie mojego bloga? Jest nudny? Zbyt krótkie rozdziały?
Batgirl
Batgirl
poniedziałek, 2 listopada 2015
Rozdział drugi
Alex z łatwością dostała się do piwnicy, w której przechowywano najróżniejsze dokumenty lekarskie sprzed kilku lat. Znajdowały się wśród nich też akty urodzeń dzieci z tysiąc dziewięćset dziewiędziesiątego dziewiątego roku.
Dziewczyna ciesząc się, że zaraz odkryje prawdę o swoim pochodzeniu całkowicie zapomniała o bożym świecie. Gdy po kilku minutach poszukiwań trzymała w ręce papierek świadczący o jej przeszłości o mało nie przewróciła szafki z innymi dokumentami.
Otwarła kopertę i wyjęła jej zawartość.
Po chwili z wielkiego uśmiechu na twarzy pojawił się grymas złości. Na papierze pisały wszystkie najważniejsze informacje oprócz imion i nazwisk rodziców.
Była zdruzgotana.
Jednak znowu odzyskała nadzieję, gdy zobaczyła adres w polu, w którym powinien się znajdować informacje o ojcu. Bez żadnego zastanowienia przepisała to na malutki papierek i schowała do kieszeni. Odłożyła wszysto na miejsce i wyszła z pomieszczenia tak, jakby w ogóle w życiu jej tutaj nie było.
- .... twój znajomy Mandaryn planuje coś złego. - stwierdził Nick.
Tony Stark dotąd próbujący udawać typowego Chłopca z wyższych sfer nagle zmienił się w poważnego mężczyzne.
- Mów wszystko co wiesz. - oznajmił.
Fury słysząc jego słowa, lekko się zdziwił. Nie przypuszczałby nigdy, żeby Stark był kiedyś tak dojrzały ja teraz. Czyżby była nadzieja, że nie będzie robił już żadnych głupot?
- Otóż, jak donoszą moi ludzie, niejaki Dark Snocker niecały tydzień temu zdobył Berło Czasu ze świątyni Abdekidów...
- A co z tym wspólnego ma Mandaryn? - zniecierpliwił się milioner.
- Spokojnie. - upokoił go szef T. A. R. C. Z. Y. - Wszystko wytłumaczę Ci po kolei. Abdekidowie to jedno z najstarszych plemień, które zamieszkiwało Madagaskar. Zostało ono odkryte niecałe dziesięć lat temu, więc naukowcy nie mają dużo informacji na temat tego ludu, ale znają najważniejsze rzeczy, które przydadzą ci się w rozwiązaniu zamiarów Mandaryna. Plemie to żyło w tym samym czasie co Sumerowie, ale posiadali narzędzia podobne do tych, które używali starożytni Grecy...
- Poczekaj. - przerwał mu Tony. - Chcesz mi powiedzieć, że ci Abdakidowie..
- Abdekidowie. - poprawił go Nick.
- Nieważne. - machnął ręką - Oni żyli w okresie, w którym ludzie dopiero uczyli się pisać symbolikami, a ty mi mówisz, że potrafili zrobić broń, którą po raz pierwszy użyto kilkaset lat później?
- Tak. - potwierdził Fury. - Moi ludzie też byli w szoku, gdy to odkryli, ale to prawda. Mało tego. To plemie wybudowało świątynie podobną do świątyni Azteków. Potrafili też zrobić trwałe domki z drewna używali nowych technik polowań oraz mieli własne pismo.
- Jak to możliwe?
- Teraz posłuchaj uważnie. - oznajmił. - Wierzyli oni w boga Ru. Według ich przekonań posiadał on Berło Czasu, które transportowało ich w przyszłość. Do tegl ten cały Ru na odkrytych malowidłach przypomina Mandaryna. Niepokojące jest to, że na każdym palcu u rąk ma pierścienie.
- Czyżby to był przodek Mandaryna? - zaintersował się.
- Może, ale dotąd żaden naukowiec tego nie potwierdził, bo wszyscy, którzy weszli do światyni już z niej nie wrócili. Wydaję mi się, że to wszystko przez to berło, które ukradł Dark Snocker.
- Kim jest ten człowie,?
- Nie wiemy dokładnie. Próbujemy go namierzyć, ale to tak, jakbh znikną.
- Może podróżuje w czasie
- To niemożliwe. A nawet jeśli to zakłóciłby przestrzeń czasową, a o tym byśmy wiedzieli.
- Więc gdzie może być?
- Szefie! Mamy go! - zawołał holograficznego Fur'ego jeden z jego informatyków. Nick przez chwile przyglądał się tabletowi po czym rzekł:
- Tony. On jest bliżej niż myślisz. Zmierza do Nowegl Yorku w znajomej co zbroi.
Iron Man zobaczył rosłego mężczyznę w średnim wieku. Był on dobrze zbudowany. Możliwe, że w przeszłości był zawodowym bokserem lub kulturystą. Wiadome, że dużo trenował. Tylko tyle udało się wywnioskować Starkowi. Nie mógł dokładniej go opisać, ponieważ mężczyzna miał na sobie zbroie podobną do swojej tylko jego była o wiele większa.
Osobą, która zamierzała zaatakować Nowy York był Dark Snocker, który otrzymał te niezwykłe cacuszko od Mandaryna. Z kolei on wykradł plan zbroi nieżywemu Justinowi Hammerowi.
- Dzięki za informacje. - powiedział Tony. - Zaraz zobaczy kto tu ma lepsze zabawki.
- Jak ty do cholery jedziesz, Technet?! - wrzasnęła przerażona Alex. Jej mechaniczny przyjaciel przybijał na liczniku coraz wyższe liczby. Nie wiadomo z jakiego powodu tak szalenie szybko jechał, ale stwarzał niebezpieczeństwo w ruchu drogowym, czego dowodem był jadący za nim wóz policyjny.
- Młoda! Zapnij pasy! - oznajmił wesoło samochód.
- Przecież to nic nie da! Jedziesz za szybko! - skarżyła się - Co ci się stało? Czemu nie zwolnisz?
Wtedy nad głowa,i wszystkich mieszkańców Nowego Yorku przeleciała gigantyczna kula ognia, która uderzyła w pobliski park.
Technet gwałtownie zahamował, robiąc przy tym kilka obrotów wokół własnej osi i o mało nie potrącają dorożki z młodą parą.
- Teraz już wiesz przed czym cię bronię...
Hej tu Batgirl
Licze na Wasze komentarze :) od anonimowych i tych nieanonimowych czytelników
Dziewczyna ciesząc się, że zaraz odkryje prawdę o swoim pochodzeniu całkowicie zapomniała o bożym świecie. Gdy po kilku minutach poszukiwań trzymała w ręce papierek świadczący o jej przeszłości o mało nie przewróciła szafki z innymi dokumentami.
Otwarła kopertę i wyjęła jej zawartość.
Po chwili z wielkiego uśmiechu na twarzy pojawił się grymas złości. Na papierze pisały wszystkie najważniejsze informacje oprócz imion i nazwisk rodziców.
Była zdruzgotana.
Jednak znowu odzyskała nadzieję, gdy zobaczyła adres w polu, w którym powinien się znajdować informacje o ojcu. Bez żadnego zastanowienia przepisała to na malutki papierek i schowała do kieszeni. Odłożyła wszysto na miejsce i wyszła z pomieszczenia tak, jakby w ogóle w życiu jej tutaj nie było.
- .... twój znajomy Mandaryn planuje coś złego. - stwierdził Nick.
Tony Stark dotąd próbujący udawać typowego Chłopca z wyższych sfer nagle zmienił się w poważnego mężczyzne.
- Mów wszystko co wiesz. - oznajmił.
Fury słysząc jego słowa, lekko się zdziwił. Nie przypuszczałby nigdy, żeby Stark był kiedyś tak dojrzały ja teraz. Czyżby była nadzieja, że nie będzie robił już żadnych głupot?
- Otóż, jak donoszą moi ludzie, niejaki Dark Snocker niecały tydzień temu zdobył Berło Czasu ze świątyni Abdekidów...
- A co z tym wspólnego ma Mandaryn? - zniecierpliwił się milioner.
- Spokojnie. - upokoił go szef T. A. R. C. Z. Y. - Wszystko wytłumaczę Ci po kolei. Abdekidowie to jedno z najstarszych plemień, które zamieszkiwało Madagaskar. Zostało ono odkryte niecałe dziesięć lat temu, więc naukowcy nie mają dużo informacji na temat tego ludu, ale znają najważniejsze rzeczy, które przydadzą ci się w rozwiązaniu zamiarów Mandaryna. Plemie to żyło w tym samym czasie co Sumerowie, ale posiadali narzędzia podobne do tych, które używali starożytni Grecy...
- Poczekaj. - przerwał mu Tony. - Chcesz mi powiedzieć, że ci Abdakidowie..
- Abdekidowie. - poprawił go Nick.
- Nieważne. - machnął ręką - Oni żyli w okresie, w którym ludzie dopiero uczyli się pisać symbolikami, a ty mi mówisz, że potrafili zrobić broń, którą po raz pierwszy użyto kilkaset lat później?
- Tak. - potwierdził Fury. - Moi ludzie też byli w szoku, gdy to odkryli, ale to prawda. Mało tego. To plemie wybudowało świątynie podobną do świątyni Azteków. Potrafili też zrobić trwałe domki z drewna używali nowych technik polowań oraz mieli własne pismo.
- Jak to możliwe?
- Teraz posłuchaj uważnie. - oznajmił. - Wierzyli oni w boga Ru. Według ich przekonań posiadał on Berło Czasu, które transportowało ich w przyszłość. Do tegl ten cały Ru na odkrytych malowidłach przypomina Mandaryna. Niepokojące jest to, że na każdym palcu u rąk ma pierścienie.
- Czyżby to był przodek Mandaryna? - zaintersował się.
- Może, ale dotąd żaden naukowiec tego nie potwierdził, bo wszyscy, którzy weszli do światyni już z niej nie wrócili. Wydaję mi się, że to wszystko przez to berło, które ukradł Dark Snocker.
- Kim jest ten człowie,?
- Nie wiemy dokładnie. Próbujemy go namierzyć, ale to tak, jakbh znikną.
- Może podróżuje w czasie
- To niemożliwe. A nawet jeśli to zakłóciłby przestrzeń czasową, a o tym byśmy wiedzieli.
- Więc gdzie może być?
- Szefie! Mamy go! - zawołał holograficznego Fur'ego jeden z jego informatyków. Nick przez chwile przyglądał się tabletowi po czym rzekł:
- Tony. On jest bliżej niż myślisz. Zmierza do Nowegl Yorku w znajomej co zbroi.
Iron Man zobaczył rosłego mężczyznę w średnim wieku. Był on dobrze zbudowany. Możliwe, że w przeszłości był zawodowym bokserem lub kulturystą. Wiadome, że dużo trenował. Tylko tyle udało się wywnioskować Starkowi. Nie mógł dokładniej go opisać, ponieważ mężczyzna miał na sobie zbroie podobną do swojej tylko jego była o wiele większa.
Osobą, która zamierzała zaatakować Nowy York był Dark Snocker, który otrzymał te niezwykłe cacuszko od Mandaryna. Z kolei on wykradł plan zbroi nieżywemu Justinowi Hammerowi.
- Dzięki za informacje. - powiedział Tony. - Zaraz zobaczy kto tu ma lepsze zabawki.
- Jak ty do cholery jedziesz, Technet?! - wrzasnęła przerażona Alex. Jej mechaniczny przyjaciel przybijał na liczniku coraz wyższe liczby. Nie wiadomo z jakiego powodu tak szalenie szybko jechał, ale stwarzał niebezpieczeństwo w ruchu drogowym, czego dowodem był jadący za nim wóz policyjny.
- Młoda! Zapnij pasy! - oznajmił wesoło samochód.
- Przecież to nic nie da! Jedziesz za szybko! - skarżyła się - Co ci się stało? Czemu nie zwolnisz?
Wtedy nad głowa,i wszystkich mieszkańców Nowego Yorku przeleciała gigantyczna kula ognia, która uderzyła w pobliski park.
Technet gwałtownie zahamował, robiąc przy tym kilka obrotów wokół własnej osi i o mało nie potrącają dorożki z młodą parą.
- Teraz już wiesz przed czym cię bronię...
Hej tu Batgirl
Licze na Wasze komentarze :) od anonimowych i tych nieanonimowych czytelników
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)